2009
10.31

Zdrowie

Bardzo często, gdy komuś zdarzy się kichnąć, mówimy mu albo „sto lat” albo „na zdrowie”, gdy jednak zapytać kogoś, dlaczego tak właśnie mówi, odpowiedziałby albo, że nie wie, albo, że kichanie kojarzy się z wstępem do choroby i mówiąc „na zdrowie” odczyniamy urok. Tymczasem bardzo dawno temu dochodzenie zgonu nie było takie oczywiste. Bywało, że grzebano ludzi żywcem, gdy po latach odkrywano trumnę widać było ślady drapania. Staropolskie „na zdrowie ” ma swoją tradycję właśnie z tego obrzędu. Podobno, gdy nie wiedziano, czy ktoś żyje czy nie, łaskotano go koło nosa, albo wbijano szpilki pod paznokcie (podobno najgorszy ból dla człowieka), gdy ktoś się natychmiast budził to najczęściej kichał, z tej radości mówiono mu: „żyj sto lat”, lub „na zdrowie”. To właśnie z tych praktyk wzięło się to nasze znane powiedzenie. Równie popularne dziś jest życzenie sobie zdrowia nawet bez okazji, życzą go zazwyczaj ci, którzy doświadczyli jego braku. Niemniej jednak zawsze życzyć zdrowia nie zaszkodzi, nawet, gdy go nam nie brakuje, nie zapominajmy jednak, że nic nie jest wieczne i zdrowie nie jest odnawialne, im szybciej zadbamy o siebie, tym dla nas lepiej.

Brak komentarzy

Dodaj własny komentarz

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.